28.12.08
Życie z klocków lego
Mój ostatni sen zaczął się bardzo dziwnie. Wszystko było z klocków lego: ja, moi znajomi, sala (sennik sala) lekcyjna i rzeczy, które nas otaczały. Byliśmy ludzikami z klocków lego i wszystko działo się podwójnie tzn. podeszła do mnie koleżanka (która była oczywiście z klocków lego) i coś mi powiedziała i zaraz powtórzyła się ta sytuacja, ta sama koleżanka ponownie przyszła i powiedziała to samo, wszystko działo się podwójnie. W tym samym śnie wszystko wróciło do normy, nikt już nie był z klocków. Ale z tą samą koleżanką pojechałam do jakiegoś dużego miasta, było naprawdę bardzo duże i zaludnione, nie mam pojęcia po co się tam znalazłyśmy ale nie chciałyśmy tam być. Krążyłyśmy po tym mieście aż weszłyśmy do jakiejś dzielnicy, która była czymś w rodzaju slumsów. Było dużo blokowisk, było bardzo brudno, wszędzie leżały jakieś śmieci, tektury, reklamówki, butelki. Jednak czułam we śnie, że tam się nam bardziej podobało niż w centrum tego ogromnego miasta. Moja koleżanka wyciągnęła paczkę papierosów, zeszło się jeszcze kilka osób, których kompletnie nie znam i wszyscy zaczęli palić. Ja też. Z tą różnicą, że ja zaczęłam palić pędzel…….wszystko było normalnie, zaciągałam się i wypuszczałam dym, tylko, że to nie był papieros a pędzel. Koleżanka zapytała się mnie : ‘ nie możesz palić papierosów jak normalny człowiek, tylko pędzle?’ Ja jej natomiast odpowiedziałam: ‘ wiesz Gośka…głupio się pali te pędzle, bo nie można z nich strzepać popiołu, one nie kończą się tak jak papierosy’ Wreszcie cała akcja się zakończyła i nagle znalazłam się do połowy rozebrana w wannie pełnej czyściutkiej wody, we śnie bardzo cieszyło mnie to, że woda jest tak bardzo czysta. Na tym zakończył się mój sen.



(1 głosów, średnio: 4,00 na 5)

:] spoko hahaha