Zmarła prababcia.

Kilka dni temu, przed snem jak zwykle zmówiłem modlitwę, która miała uratować 1 000 000 dusz. Powiedziałem sobie, żeby przynajmniej jedną duszę ta moja modlitwa uratowała.

Śniło mi się, że stoję przed bramą wjazdową na posesję mojej zmarłej przed 2 laty prababci. Nagle uliczka się otworzyła. Skierowałem się w jej stronę, aby wejść na teren posesji. Wtem ujrzałem, że dwa metry od uliczki stoi jakby postać mojej prababci, która miała założony jej fartuszek, ale tym razem bez laski do podpierania. Postać ta miała na sobię jakiś płaszcz z kapturem, który kompletnie zasłaniał jej twarz (sennik twarz).

Przez resztę nocy nie spałem. Mój strach spotęgowało wspomnienie, że w noc przed pogrzebem, mojemu wujowi również śniła się prababcia, która wzywała pomocy, bo nie wie gdzie jest i strasznie się boi.

Dodaj komentarz