11.02.09

Z kometą w tle

clarice

Witajcie:-) znalazłam przypadkowo tę stronę, ale własnie cos takiego było mi potrzebne:-)mam sny… pamiętam je… jedne mnie intryguja,inne zapominam… podobno po przebudzeniu nie wolno spojrzeć okno,bo sny przez nie wyfruną:-) Dziś sniłam tak… jestem w domu ojca gdzie sie wychowałam, ale tam nie mieszkam…jest noc…na niebie gwiazdy…i kometa na wschodniej stronie nieba…duża, jasna z warkoczem…spadaja gwiazdy…jest ciepło…biegne do domu po aparat fotograficzny, żeby zrobic komecie zdjęcie,ale w tym momencie napływaja na nia chmury…pstrykam te fotki,ale nic na nich nie ma…wchodze do domu przez ganek..a on jak stara studnia w zamky ..napezemian kamienie i drewno na ścianach.. myslę: dziwne,przecież powinny byc pustaki…w domu wyglądam przez okno i patrzę, a tam nie nasz pies (sennik pies) przy budzie tylko jakis dziwny, rudy, ale też duży (wogóle mamy bernardyna)..mówię do J.zobacz to nie nasza Sabinka.. gdzie ona jest??? wychodzę z domu…i jakbym juz była gdzie indziej…u znajomych w tej miejscowości co teraz mieszkam…ale dom inny..nie drewniany tylko otynkowany…dwa okna plastikowe inne jeszcze w drewnie…myślę: pewnie tez wymienią…zaglądam do domu…a tam wszystko w tynku-szarym,jakby bardziej recznie glina wylepione…a L.siedzi z małym F.na łózku,tak zmeczona…mówię do niej: daj F. to odpoczniesz, ja go pobawię..ale on zaczyna u mnie na rękach płakać….oddaję go jakiejs dziewczynce(chociaż maja w realu syna)… przyjeżdż po mnie J….wychodzę z tego domy przez korytarz..a tam studio foto-lampy,parasolki,aparaty…i kalendarz z nagimi kobietami…kurczę dziwne..jakies myslę, takie różowe??? potem jedziemy gdzieś autem…


1 vote, average: 4,00 out of 51 vote, average: 4,00 out of 51 vote, average: 4,00 out of 51 vote, average: 4,00 out of 51 vote, average: 4,00 out of 5 (1 głosów, średnio: 4,00 na 5)
You need to be a registered member to rate this post.
Loading ... Loading ...

Napisz komentarz:

Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.


RSS