16.05.09
Występ..
Cóż.. Sen był dziwny, a zarazem krótki. Śnił mi się bowiem egzamin maturalny z języka polskiego. Ustny.. Jakby nie było. Co najciekawsze śniłam, że nie powiedziałam go, lecz zaśpiewałam jak na koncercie rokowym. Było to dziwne. Nie wiem ile procent dostałam, ale chyba zdałam. Wnioskuje to, że potem byłam zadowolona. A potem wróciłam do domu, a tam czekał na mnie mały kociak. Dokładnie rzecz ujmując kotka. Biała w czarne łatki. Dokładnie taka jak ta, która bardzo chciałabym wziąść ze schroniska. A potem kotka ta latała po całym mieszkaniu.. Po ścianach naokoło mojego pokoju i odziwo to był nowy pokuj. To było dziwne…




Dziwne? Raczej optymistyczne