08.12.08
wojna .. [?!]
Sen był ten bardzo realny..
Wraz z przyjaciółka szykowałam się w moim domu do wyjścia . (Mieszkam na obrzeżach miasta wiec od mojego domu do centrum są pola.) Szłyśmy między tymi polami, rozmawiałyśmy, śmiałyśmy się.. i nagle nad głowami nisko przeleciał nam samolot ! potem kilka .. i nagle zaczęli nas bombardować !! Bomby spadały jedna po drugiej ! nie wiedziałyśmy co robić ! spadały koło nas a my nie wiedziałyśmy co sie dzieje.. Krzyczałam do Moniki (tak nazywa sie moja przyjaciółka), że ma sie chować w pola pszenicy żeby jej nie zobaczyli a sama uciekałam droga. W pewnym momencie jedna bomba spadła koło mnie.. byłam roztrzęsiona i bardzo się bałam .. biegłam i zobaczyłam jakiegoś faceta uciekającego polami. Sama wbiegłam do rowu i zaczęłam się czołgać . słyszałam dookoła huk spadających bomb, ryk silników samolotów przelatujących nad moją głowa i trwało to bardzo długo. Strasznie sie bałam … nagle wszystko ucichło .. wychyliłam się z tego rowu i wszystko było zniszczone ! z Mojego domu nic nie zostało.. Zobaczyłam tego samego faceta co wcześniej i spytałam się go łamiącym się głosem czy to już koniec. A on , że nie wie ale żebym uciekała w stronę miasta tylko nie wracała . Ale musiałam wrócić , bo nie wiedziałam co z moja przyjaciółka .
Krzyczałam do niej gdzie jest ale nie odpowiadała… tylko cisza .. Wbiegłam w pola szukałam jej i nie mogłam znaleźć … W końcu zauważyłam ją leżącą w tym polu daleko ode mnie i zaczęłam do niej biec …
Obudziłam się ..



(2 głosów, średnio: 4,50 na 5)

Napisz komentarz:
Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.