15.02.09
W.H.
Jestem gdzieś jakby kościół (sennik kościół) jest ze mną prawdopodobnie wampir wskazuje chyba na jakiś duży krzyż i jakoś mówi do mnie nie poruszając ustami że ktoś tam zaraz będzie ukrzyżowany. Następnie już widzę wisi jakaś osoba. Ten wamp zniża się, chwyta go za stopę i wyciąga z gwoździa. Ze stopy zaczyna lecieć krew jak woda z węza ogrodowego on ją piję i patrzy się na mnie, było widać jak się nią delektuje. Następnie nabija stopę z powrotem na gwóźdź.
Potem znajduję się w moim mieszkaniu na 4 piętrze i uciekam przed wampami przez okno. Sposób w jaki uciekam mam w wielu snach taki sam przez balkon skaczę na balkon poniżej itd.
Następnie jestem z kilkoma ludźmi i jakaś osoba się do mnie odwraca i pyta się kim ja jestem ??
a ja z dumą stwierdzam trzymając w ręce siekierę na wampiry iż jestem Van Helsing ::)) co potwierdziły też osoby , które były ze mną ( jak się obudziłem to się uśmiałem )
Potem gdzieś biegaliśmy łapaliśmy te wampy wbijałem im co popadło w serducha i odcinałem im głowy piłką ręczną.
kilka tak zabiłem i się obudziłem
)





no to ładnie, ale czy ten sen ma jakies znaczenie to nie wiem. Wydaje sie ze za duzo przed tv, slodyczy, chipsow i potem takie skutki
ale sen ostry ;]
ach te wampiry, heh
też coś mi się wydaje, że za dużo horrorów oglądasz;p
strasznie drastyczny ten sen xD
ehh wcale nie oglądam tak dużo
Pewnie “Czyta krew” takie inspiracje powoduje
Pozdrawiam.
Strażnik.