05.12.08
Wędrówka po niebie
Noc, a ja wędruję po nocnym niebie jakby po tafli szkła niewidzialnego. Niebo usłane gwiazdami. Kieruję swe niepewne kroki w stronę jaśniejącego w oddali księżyca. Podemną błyszczy się jezioro, otoczone zewsząd ciemnym lasem. Strach ogarnia mnie. Niepokój. Powietrze zimne staje się. Jestem zawieszona pomiędzy niebem, a ziemią. Wędrówka moja bez końca jest. Zauważam błysk komety, warkocz jej długi zatacza kręgi wokół mnie. Dziwny był to sen….



(1 głosów, średnio: 4,00 na 5)

Napisz komentarz:
Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.