22.06.09
W pracy
Śniło mi się że byłam w pracy i pracował tam tez męzczyzna który juz nie żyje. (Nie znałam go osobiście. Raz tylko przy okazji spotkania z moim znajomym (oni sie znali) zamieniłam z nim przelotnie parę słów). W moim śnie koleżanka z pracy poprosiła abym coś dla niej załatwiła u tego właśnie mężczyzny. Nie miałam świadomości że on nie żyje. Potem nagle jechaliśmy gdzieś samochodem razem z nim i innymi kolezankami z pracy. On prowadził. Potem złapał mnie za rękę i delikatnie zaczęliśmy dotykać swoich dłoni ,zaczęło to być bardzo zmysłowe i niezwykle przyjemne. Potem głaskał moje udo i to było takie realne. We śnie nie wiedziałam że jestem w związku. Ale to co robiliśmy nie było złe tylko bardzo głęboko erotyczne bardziej na poziomie emocjonalnym niz seksualnym. Do niczego więcej w moim śnie nie doszło, ale kiedy się obudziłam wciąż czułam dotyk jego dłoni na mojej i kiedy uświadomiłam sobie że on nie żyje poczułam się nieswojo. Proszę o jakies wytłumaczenie





Ciężki sen, ale rozumiem, miałam coś w stylu podobnym, acz kolwiek do dziś to uczucie jest ze mną. Jak dla mnie, to powiem to co zawsze, albo sennik i dosłownie każde słowo przejrzeć, albo oprzeć się na moim zdaniu
„sny pokazują nam nasze skryte, nie wiadome marzenia”