20.11.08
Venite Veritas
To było parę lat temu…Miałam naprawdę dziwny sen, o którym tak szybko się nie da zapomnieć.
Rzecz miała miejsce w moim domu.Był to dzień (sennik dzień) jak każdy inny. Wszyscy domownicy zajęci byli swoimi sprawami. Sprzątanie, czytanie gazety, krótkie rozmowy. W pewnym momencie czułam, że cos niedobrego dzieje się ze mną.Czułam jak przepełnia mnie złość i agresja, jak „coś” obcego próbuje mną zawładnąć. Podświadomie bałam się tego co nastąpi. „Otrzymałam” ogromną siłę fizyczną. Przwracałam wszystkie meble, rzucałam wszystkim co miałam w zasięgu ręki. Zachowywałam się przy tym bardzo wulgarnie. Mówiłam słowa bluźniercze, których w życiu codziennym nie stosowałam. Widziałam rodziców, którzy nie mogli nic zrobić. Każda próba dotknięcia mnie była dla nich kolejnym uderzeniem. Pamietam mamę, która bardzo płakała i prosiła mnie, abym juz się uspokoiła. Mówiłam także językiem, którego nie znam. Kiedy czułam, że „to coś” odpuszcza, krzyczałam przez łzy pewien zwrot. Nie jestem tak naprawdę pewna, jaka jest pisownia tego zwrotu, ale brzmiało to ”venite veridas”. Swoją „prawdziwą drugą ja” wiedziałam, że muszę to wypowiadać z wiarą i przekonaniem, wtedy ”to coś” da mi spokój i odejdzie. To była walka…Obudziło mnie mocne szarpanie mamy, która spała w innym pokoju. Byłam zapłakana, dławiłam się przez ten płacz. mama (sennik Mama) mówiła, że tak głośno krzyczałam, aż wszystkich pobudziłam i krzykiem tym był właśnie ten zwrot. Szczerze powiem, że nawet do dziś nie wiem co on znaczy. We śnie nie wiedziałam czym jest „to coś”, ale na pytanie mamy co mi się śniło, odpowiedziałam bez namysłu: „mamo, szatan we mnie był”.
Tej nocy już nie zasnęłam…



(2 głosów, średnio: 3,50 na 5)

Napisz komentarz:
Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.