31.12.08
Vampire night
Była noc. spacerowałam ulicami mojego miasta. mijałam szkołę, bloki. widziałam wszystko tak jak jest w rzeczywistości. chwilami czułam coś dziwnego, ale nie zwracałam na to większej uwagi. póki nie poczułam tego bardzo mocno. wydawało mi się, że ktoś mnie obserwuje. rozglądałam się dookoła, ale nikogo nie było. szłam dalej. nagle spotkałam jakiegoś chłopaka. uśmiechał się do mnie, zachowywał się jakby mnie znał.zaczął rozmowę. chodziliśmy dobrze mi znanymi ulicami, jednak nie pamiętam trasy. miło spędziliśmy prawie całą noc. gdy zaczynało świtać zaprowadził mnie do studzienki kanalizacyjnej tuż przy szkole. pamiętam tylko, że szybko tam zeszliśmy rozglądając się czy nikt nas nie widzi, bo czuliśmy czyjąś obecność. jak było na dole nie pamiętam. wiem tylko, że to była kryjówka. pamiętam natomiast, że następnej nocy znów się spotkaliśmy. tyle, że tym razem było jakoś inaczej. spacerowaliśmy jak poprzedniej nocy. ale tym razem postanowiliśmy w drodze powrotnej przejść przez plac szkolny. zauważyliśmy dwie osoby siedzące na murku przy schodach do budynku. dwóch chłopak (sennik chłopak)ów. usłyszałam tylko jak mój towarzysz powiedział “ty bierzesz tego z lewej”. niewiele myśląc podeszliśmy do nich i zaczęliśmy rozmawiać. chwilę później znalazłam się z jednym z chłopaków w jakimś ciemnym kącie. chłopak był nieco oszołomiony sytuacją, bo przyparłam go do muru. z początku się przestraszył i chciał uciec, ale ja wtedy pocałowałam go. zrobiłam to odruchowo, żeby go uspokoić. żeby nie zdradzić moich intencji. gdy go całowałam ugryzłam go delikatnie w usta. wysysałam powoli jego krew. poczekałam aż nieco osłabnie. po chwili wgryzłam się w jego szyję. wyssałam jego krew i odsunęłam się. ciało (sennik ciało) osunęło się na ziemię. nie zabiłam go, ale pozbawiłam dość dużej ilości krwi. poczułam, że mój towarzysz przyglądał się całej tej sytuacji. zdałam sobie sprawę, że jestem wampirzycą… nagle przeskok akcji. ucieczka. ludzie dowiedzieli się, co się stało i zaczęli szukać sprawców. musieliśmy uciekać. kryliśmy się za szkołą, w cieniu budynków, by dotrzeć do kryjówki. stanęliśmy tuż przy studzience, usłyszeliśmy krzyki ludzi…sen się skończył…


(2 głosów, średnio: 4.5 na 5)


Niezły sen , niezły x]