13.12.08

Uczelnia

tylalicja

Miałam sen, straszny sen, jak dla mnie. Szkoła zawsze była dla mnie stresem i cieszyłam się gdy zakończyłam swoją edukację na średnim poziomie i rozpoczęłam pracę. Oczywiście kiedyś ten poziom wykształcenia był zupełnie wystarczający by zahaczyć się w biurze ale teraz nastał czas kiedy średnie wykształcenie nic nie znaczy i niezależnie od tego jaki się ma staż pracy. Wokół mnie słyszę wciąż rozmowy koleżanek które dokształcają się mimo tego,że wiedza z zakresu ich zajęć wcale się nie poszerzy ale za to nabije kabzę cwaniaczkom którzy organizują prywatne wysoko płatne studia.
Ja niestety nie mam na to ani pieniędzy ani ochoty by robić tylko coś dla samego papierka.Zresztą już nie ten czas.Teraz muszę wykształcić dzieci (sennik dzieci). Ale do rzeczy….
Po wysłuchaniu narzekań dokształcającej się koleżanki jak to jej ciężko i jaką wiedzą musi obciążać swój umysł postanowiłam, oczywiście we śnie sprawdzić jak to jest naprawdę. Zapisałam się na studia . Bratanica pomogła dostać mi się na uczelnię jakimś kosmicznym motocyklem i zostawiła mnie przy budynku z czerwonej cegły pokrytym mansardowym dachem.
Żeby wejść musiałam pokonać mnóstwo krętych schodów.Jakoś mi się udało. Przed  sobą miałam wąskie mroczne korytarze i by odnależć  swoją salę wykładową musiałam dokonać wyboru w którym kierunku mam się udać.
W prawo czy lewo…?
Dobra idę w prawo.Znalazłam aulę dość ciemną z siedzeniami jak w starym wymagającym remontu kinie.Profesorka prowadziła już wykład tylko najgorsze w tym wszystkim było to,że nie mogłam w ogóle zrozumieć o czym ona mówi. Pomyślałam sobie ,że na pewno trafiłam nie tu gdzie trzeba. Dobrze, że siedziałam blisko wyjścia…..Wybiegłam…Dokąd teraz???
Rozejrzałam się i zobaczyłam jeszcze jedne ciężkie,brązowe drzwi.Weszłam….ale okazało się,że tu jest jeszcze gorzej bo rozmawiają w języku angielskim ;którego w rzeczywistości nie znam. Najciekawsze jest to,że słyszałam poszczególne słowa i koleżanka siedząca obok tłumaczyła mi czego żąda belferka. Byłam przerażona bo  doszłam do wniosku ,że jestem głupia i ciemna. Niczego nie umiem . Na dodatek przewróciłam jakąś gipsową figurkę i wszystkie oczy zwróciły się na mnie. Jakby tego było mało  nagle zadzwoniła moja komórka i..wybawiła mnie. Bo to już nie był sen …


1 vote, average: 4,00 out of 51 vote, average: 4,00 out of 51 vote, average: 4,00 out of 51 vote, average: 4,00 out of 51 vote, average: 4,00 out of 5 (1 głosów, średnio: 4,00 na 5)
You need to be a registered member to rate this post.
Loading ... Loading ...

Napisz komentarz:

Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.


RSS