19.12.08

Pan Filozof


dodaj komentarz

Siedzę sobie w małym pokoiku na parterze z Marcinem Pietrzakiem, ja na krześle, on wyżej, na stole. Mówi, jak zwykle coś pięknego i mądrego i delikatnie mnie przytula, jest mi tak dobrze, Marcin Pietrzak obejmuje mnie z taką czułością, z takim ciepłem, że nawet nie przeszkadza mi panująca ujemna temperatura. Parę osób siedzi oprócz nas [...]




RSS