28.12.08

Zmarły mąż


dodaj komentarz

Jechaliśmy razem z mężem (mąż nie żyje,ale we śnie o tym nie wiedziałam) samochdem po wielkim śniegu.miałam wrażenie,że jedziemy obok drogi. W pewnym momencie stanęło przed nami drzewo. Zatrzymaliśmy się. Wysiedliśmy. Ktoś trzeci pomógł nam przenieść, zepchnąć auto na drogę.


  • Strona 2 z 2
  • <
  • 1
  • 2


RSS