27.12.08

Szkolne korytarze

dudusiowa

Biegłam korytarzami było ciemno z boków wisiały szafki takie jak szkolne. Podłoga była wykładana kafelkami czarno-białymi. Żeby przejść do nastepnego korytarza trzeba było przejść przez siatke, z tym nie było problemu bo były dziurawe. Nagle u słyszłam jakieś trzaski; coś jakby szurało. Szłam dalej i nagle przed sobą zobaczyłam jakby wózek stary drewniany taki do siana. Nie miał kół. Przebiegłam obok niego znalazłam się tuż za nim i usłyszałam znów szuranie-tuż za mną. Obejżałam się za siebie. I w tedy to dostrzegłam. Wózek był ciągnięty przez dziwne stworzenie…Czołgało sie i nie mogło sie wyprostować-ledwo co żyło. Całe wychudzone-skóre miało tak jak mumia taką brązową i wysuszoną. Drewniane uchwyty do wózka miało przyczepione do barków na stałe dużymi gwoździami. Podeszłam bliżej. Niemiało rąk jak ludzie chociaż całą reszte tak. Zamiastdłoni miało kopyta, ale zdeformowane. Pomyślałam że nie moge go tak zostawić i kazałam czekać. Biegałam po korytarzach w poszukiwaniu choćby troszke wody. i jedna z szafek była otwarta znalazłam garnek-brudny ale nie stracił swojego blasku. Nalałam wody bo akurad z boku się jakby pojawiła. Po biegłam z tym do tego stworzenia. uklękłam przy nim i podałam wody piło jak zwierzę. Kiedy skończyło podniosło głowe, zobaczyłam że skóre na twarzy ma całą podrapaną i wysuszoną oczy miał wydłubane. Mimo to jego puste oczodoły znalazły sie na wysokości moich oczu. pare centymetrów od mnie. Strachu nieczułam. Wtedy coś mnie za plecy scisneło, postać zaczeła krzyczeć coraz głośniej głośniej i głośniej. Przez chwile nic już nie widziłam powoli zaczełam odzyskiwać wzrok dostrzegłam jakąś postać która się oddalała.


2 votes, average: 4,50 out of 52 votes, average: 4,50 out of 52 votes, average: 4,50 out of 52 votes, average: 4,50 out of 52 votes, average: 4,50 out of 5 (2 głosów, średnio: 4,50 na 5)
You need to be a registered member to rate this post.
Loading ... Loading ...

Napisz komentarz:

Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.


RSS