28.10.08
Stara szopa..
Byłam na polu, kucałam razem z koleżanką wśród równo zasianego piołunu. Świat wyglądał jakby pokryty był szronem, barwy ni to czarno- białe, ni kolorowe. A my siedziałyśmy w tym piołunie. Gdzieś w oddali widniała jedynie stara szopa. Coś nas wystraszyło… uciekłyśmy jak przestraszone za tą szopę i tam zobaczyłam rząd słoneczników. One były wyraźne, a ich kolory naprawdę ostre. Podziwiałam je… dopóki się nie obudziłam… gra kolorów w tym śnie urzekła mnie.





Napisz komentarz:
Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.