30.12.08
Spełniony sen
Ten sen tkwi mej głowie do dziś. Nie mogę sobie nawet tego wyobrazić,
jak mógł się tak spełnić to w 100%.! Dotyczył on MATURY!
Kilka dni wcześniej przyśniło mi się jak czekam przed salą maturalną, aż wyczyta mnie dyrektor abym mogła wejść i wylosować numer ławki, gdzie będę siedzieć. Lecz czekam i czekam a tu niespodzianka. Okazało się, że ja mam inną sale i tak naprawdę to nie wiem czy zdążę pobiec do tej właściwej. Biegnąć z ołówkami, długopisami spotkałam kobietę, która wcześniej źle poinformowała mnie o miejscu pisania matury. Oczywiście zezłościłam się na nią i w biegu zagroziłam jej, że jeżeli nie zdam to będzie jej wina!!! Ale zdążyłam i wylosowałam dobre ostatnie miejsce!!!
Ten sen, stety lub niestety odzwierciedlił się w rzeczywistości…



(1 głosów, średnio: 4,00 na 5)

Napisz komentarz:
Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.