04.12.08
Spadające ciała…
Wyszłam na podwórze. Panowała noc. Na sklepieniu czarnego nieba widniały gwiazdy, ale i planety różnej wielkości, nadziemne satelity. Był to obraz (sennik obraz) inspirujący, wprawiający mnie w zdumienie, w zamyślenie. Ułożyłam się wygodnie na leżaku, stojącym opodal mnie. Leżałam i obserwowałam ruch ciał niebieskich po niebie. Zauważając coraz to nowe obiekty, coraz ciekawsze, dziwniejsze, większe i mniejsze.
Moje obserwacje trwały by pewnie jeszcze dość długo, gdyby nie fakt, że owe ciała poczeły nagle spadać. Jakby wcześniej przyklejone do slepienia. Upadały, nie zmieniając swej wielkości i kształtu, odbijając się jak gumowe piłki od powierzchni ziemi. A ja próbowałam je złapać, dogonić tak skaczące po wytyczonych przez siebie szlakach. Bawiłam się jak dziecko (sennik dziecko)…






No bez kitu, mi tez sie czesto sni, ze widze na nocnym niebie takie dziwne planety i inne ciala niebieskie, w powiekszeniu, tylko, ze ja na nie nie patrze, bo mnie zawsze w tych snach przerazaja i zawsze uciekam
Zreszta, w moich snach one zwiastuja jakas katastrofe…hmmm, musze to sprawdzic w senniku:P