03.03.09
Sny Babci (o dziewczynce i Janku)
Od najmniejszych lat jeździliśmy do mojej babci . Jest to osoba dość…hmm enigmatyczna(?) z reszta ponoć prababcia tez taka była.
Pomyślałam ze wstawię te sny, które nam opowiedziała i które się sprawdziły, bo jeszcze nikt ich nie zapisał a warto by o nich wspomnieć..
Babcia mieszka na wsi, kiedyś często zrywało połączenie prądu i czasem kilka godzin trza było siedzieć świecach…telewizor wyłączony wiec szliśmy do babci co by coś opowiedziała bo wiele jest tych „dziwnych historii”
Może jeśli chodzi o sama babcie. Jej matka, a moja prababcia zajmowała się na co dzień (sennik dzień) zielarstwem. Ludzie zjeżdżali zewsząd bo zawsze coś tam na polce babci się znalazło co pomagało wyleczyć nie tylko te dolegliwości fizyczne. Mówiąc wcześniej ze była „enigmatyczna” chodziło mi o to ze to dość barwna (jakby nie było mistyczna) postać, w rodzinie jeśli się babci opowie sen zawsze się sprawdza… jest bezbłędna!
Ni i op wojnie babcia kontynuowała to co zrobiła jej matka…
Kiedyś przyjechała do niej kobieta (sennik kobieta)…coś po 30. Mówiła, że przyjechała do niej z bezsennością z bardzo daleka, ze znajomy wuja zna jej matkę i radził przyjechać bo ponoć żadne dostępne leki nie działały…
Niestety prababci już jakiś czas nie było wśród żywych, ale mimo wszytko babcia zaprosiła kobietę do środka. Po rozmowie okazało się, że kobiecie śni się jej zmarła córka, która zginęła topiąc się. Kobieta z krzykiem budziła się i nici ze snu. Warto wspomnieć ze śniła jej się cala mokra
A, że moja babcia to bardzo religijna osoba, stwierdziła ze problemu nie rozwiżą ziółka… oczywiście dała jakieś tam mieszanki cuś…. mniejsza o to… ale dala radem żeby kobieta w przeciągu 7 dni od Zaduszkow przyjęła sakrament komunii w ofierze la córki i nawiedziła jakiś cmentarz.
Chodziło o to ze być może , biedna duszyczka czegoś chce, albo utknęła gdzieś przed niebieska brama i potrzebuje takiej pomocy (ponoć w te dni wszystkie dusze po takim zabiegu ida do nieba ;p ile w tym prawdy nie wiem xD zabobony? babcia zawsze była wierząca, a przez jej opowieści nabrało to nieco wiarygodności)
W razie czego, i babcia wieczorem pomodliła się i za matkę i za dziecko (sennik dziecko), tak na wszelki wypadek „nie zaszkodziło” . W nocy śniło się jej się ze rozmawia z uśmiechnięta dziewczynka w mokrej białej sukience, która oświadczyła coś w tym stylu „Mnie tu jest dobrze…tylko niewygodnie … wiec niech mama (sennik mama) już tak za mnie nie płacze bo cała sukienkę mam od tego mokra”.
Ponoć od tego czasu kobiecie już córka się nie śniła.
koniec
(wszystko jest na faktach jakby cus ;p)
Następny sen: O panu Janku:
W sąsiedztwie mojej babci mieszkał zawsze taki przyjaciel domu. No i kiedyś przy stole podczas odwiedzin doszło do pewnych żartów n temat „życia po śmierci” Pan Janek stwierdzi ze jeśli moja babcia tak wierzy w to życie po śmierci to on pożyczy od niej pieniądze i najwyżej jak umrze to potem odda. Potem…tak na żarty założyli się o kobyłę (xD) ze ten kto pierwszy umrze przyjdzie temu drugiemu powiedzieć czy jest ta druga strona czy nie.
Po latach babci przyśnił się pan Janek..przyjechał na takim gniadym koniu …był elegancko ubrany…w biały gajerek …zszedł z konia przywiązał go do studni uśmiechnął sie i poszedł. Babcia obudziła się pukając w głowę „co mi się dzisiaj Janusz przyśnił?!”
kilka dni później przypomniało jej się ze się zakładali kiedyś tam…ale sama potraktowała to jako interpretacje po latach… ale żeby już jej na zapas sumienie nie gryzło pobiegła do sąsiadów pytać się co z Jankiem. Odpowiedzieli jej, że wszystko ok i za kilka dni powinien przyjechać bo pojechał załatwić malucha. Jak się okazało w drodze powrotnej facet miał zawał i umarł….
Co ciekawe miał tylko jeden gajerek…biały…to tez w takim go pochowano…
ale się rozpisałam ;p
To by było na tyle… tzn. to sa takie ciekawsze rzeczy jak cus mi sie z tych „sniastych’ przypomni to wstawie




hm.. no i mamy przypadek że warto wierzyć w sny