11.12.08

Śmierć? a może nie…

myszunia

Jestem w szkole jest przerwa wszyscy stoją w grupkach i rozmawiają… idę i przez przypadek koleżanka zachacza mnie zamkiem na rękawie kurtki w twarz (sennik twarz). leci mi delikatnie krew. Nagle czuję krew w ustach czuję jej bardzo dużo zaczyna wypływać , ksztuszę się i nikt nie reaguje… wszyscy patrzą nikt nic nie robi zaczynam dusić się własną krwią przewracam się i wtedy podbiega do mnie nauczycielka i krzyczy wezwijcie karetke a ja umieram…


1 vote, average: 3,00 out of 51 vote, average: 3,00 out of 51 vote, average: 3,00 out of 51 vote, average: 3,00 out of 51 vote, average: 3,00 out of 5 (1 głosów, średnio: 3,00 na 5)
You need to be a registered member to rate this post.
Loading ... Loading ...

Komentarze:

  1. Ella (16 grudnia, 2008 o 20:42 pm )

    …to moje pierwsze próby interpretacji. Barwnie i przepowiadająco mi się śni od 10 lat… moge się mylić…, ale czy ta koleżanka nie próbuje Ciebie zniesławić?
    …duszenie się własną krwią – i te przemożne uczucie, że się umiera – to może oznaczać, że masz w sobie wiele życiodajnych sił, które pozwolą Tobie na odnowę życia w przełomowym momencie jaki niewątpliwie się zapowiada!!
    wszystkiego dobrego
    Ella

  2. myszunia (17 grudnia, 2008 o 10:28 am )

    hmm wiesz co to była koleżanka z liceum z którą się nei widziałąm już rok i pewnie się z nią nie zobacze chyba że przypadkiem na ulicy bo nigdy nie mailysmy jakiegos blizszego kontaktu… ale dziekuje za probe interpretacji :)

Napisz komentarz:

Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.


RSS