11.12.08
Śmierć? a może nie…
Jestem w szkole jest przerwa wszyscy stoją w grupkach i rozmawiają… idę i przez przypadek koleżanka zachacza mnie zamkiem na rękawie kurtki w twarz (sennik twarz). leci mi delikatnie krew. Nagle czuję krew w ustach czuję jej bardzo dużo zaczyna wypływać , ksztuszę się i nikt nie reaguje… wszyscy patrzą nikt nic nie robi zaczynam dusić się własną krwią przewracam się i wtedy podbiega do mnie nauczycielka i krzyczy wezwijcie karetke a ja umieram…






…to moje pierwsze próby interpretacji. Barwnie i przepowiadająco mi się śni od 10 lat… moge się mylić…, ale czy ta koleżanka nie próbuje Ciebie zniesławić?
…duszenie się własną krwią – i te przemożne uczucie, że się umiera – to może oznaczać, że masz w sobie wiele życiodajnych sił, które pozwolą Tobie na odnowę życia w przełomowym momencie jaki niewątpliwie się zapowiada!!
wszystkiego dobrego
Ella
hmm wiesz co to była koleżanka z liceum z którą się nei widziałąm już rok i pewnie się z nią nie zobacze chyba że przypadkiem na ulicy bo nigdy nie mailysmy jakiegos blizszego kontaktu… ale dziekuje za probe interpretacji