02.03.09
Skok
Stoję na jakiejś rampie wysokość pewnie ze 6 metrów jeszcze są jacyś ludzie ze dwóch skoczyło do wody a ja się bałem gdyż jak widziałem było za płytko . Potem zszedłem po drabince która nie miała wszystkich szczebli.
Wsiadłem na jakiś motor-ścigacz ,ale już nie pamiętam czy jechałem.
Na pewno jeździłem samochodem który miał popsute hamulce lecz pomimo tego udało mi się nim bezpiecznie zaparkować a nie było łatwo heh
Więcej nie pamiętam ale fajny sen ::))
zastanawiam się z tym skokiem do wody czy przypadkiem nie będę musiał podjąć jakiejś decyzji w której zwycięży rozsądek a nie ….




możliwe, dobrze z interpretowałeś końcówkę , „…zwycięży rozsądek a nie…”