27.12.08

Skaczący diablik

Ella

szłam uliczką , jakoś pochmurnie wokół, mokro od deszczu /ale byłam sucha/ i podeszłam do domu, który miał kilka drzwi (sennik drzwi) z ulicy…

…gdy tak schodziłam z górki do tego domu pojawił się nagle mały diabełek – miał długi cienki ogon i tak skakał wokół mnie i drażnił mnie swym śmiechem i to jak mnie obskakiwał w koło…, a ja nagle pomyślałam sobie, że przecież mam własna broń, …, a była nią ślina, moja własna…i tak plułam na niego  a on zaczął się bać i odstępować w tym czasie ode mnie, ale nagle miałam w gardle sucho, coraz bardziej i brakowało mi śliny….szybko weszłam do tego domu,, szłam długim korytarzem i przez kolejne drzwi weszłam do komnaty z oknem..

Stał tam stary mebelz okna padał strumień jasnego słonecznego światła, wszystko w tej scenerii wyglądało jak ołtarz, na ławie była biblia i olejek namaszczający i coś jeszcze -coś złowrogiego? – nie pamiętam, przebudziłam się z przerażeniem…


1 vote, average: 3,00 out of 51 vote, average: 3,00 out of 51 vote, average: 3,00 out of 51 vote, average: 3,00 out of 51 vote, average: 3,00 out of 5 (1 głosów, średnio: 3,00 na 5)
You need to be a registered member to rate this post.
Loading ... Loading ...

Napisz komentarz:

Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.


RSS