15.11.08
„Senny horror”
Pewnego razu miałem bardzo straszny sen przez który spociłem się jakbym biegał z godzinę bez ustanku, a mianowicie śniło mi się, że jechałem sobie z rodzinką samochodem nad morze, gdyż wtedy były wakacje. Jechaliśmy, jechaliśmy aż się ściemniło, droga prowadziła przez mroczny las. W pewnym momencie zza drzew wyskoczył „POTWÓR” jeśli można to tak nazwać. Miał trzy pary oczu i dwie głowy. Był bardzi wielki około 5m wysokości i tak silny, że ze złości zaczął wyryważ drzewa. Wtedy jak to zobaczyliśmy to ja nie mało zawału dostałem i wtedy się skończył sen niestety, ale nigdy w życiu się tak nie wystraszyłem jak wtedy. Nie zapomnę go do końca życia…… .






Napisz komentarz:
Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.