19.12.08
Senne zabijanie
Był taki okres kiedy co noc śniło mi się, że kogoś zabijam. .. Jak np w tym śnie…
Śniło mi się że mieszkałam w małej wiosce. Zamiast domów były namioty. Pewnego wieczoru posłaniec na koniu przywiózł wiadomość, że o północy przybędzie stado wilków, żeby nas pożreć. Nasz dowódca każdemu przydzielił zadania. Ja miałam być w namiocie dzieci (sennik dzieci) i pilnować by nic się im nie stało. Nadeszła godzina 24. Rozległ się hałas (sennik hałas). Nie były to wilki tylko wielka armia żołnierzy. Rozpoczęła się walka. Wyjrzałam co się dzieje. I zobaczyłam jak jeden z wrogów zabija mojego ojca. Zdenerwowałam się. Wybiegłam z namiotu, wyrwałam komuś nóż (sennik nóż) i zaczęłam przekuwać nim serca żołnierzom. Na mojej twarzy widać było nienawiść. Czułam jak nóż przechodził przez serca.
Na końcu tego snu jednak nasz dowódca wraz z dowódcą wrogów podali sobie dłonie. Wracając do swojego miasta zabrali na wóz moją siostrę i jej koleżankę. Kiwaliśmy jej i krzyczeliśmy, że mają nas jeszcze odwiedzić.
Trochę dziwny ten sen….


(1 głosów, średnio: 4,00 na 5)

Napisz komentarz:
Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.