19.11.08

Senna błyskawica

simptest

Miałam dziś przerażający sen.


Byłam w domu rodzinnym. Była burza, okropna burza.
Najpierw nastąpił długi i bardzo głośny grzmot.
Nagle zobaczyłam przez okno jak uderza piorun – ogromna błyskawica. Miała czerwono-fioletowy kolor.
Błyskawica uderzyła w jakiś krzak (drzewo) niedaleko naszego domu.
Najpierw wydawało mi się, że ten piorun uderzył gdzieś daleko, ale kiedy ten obiekt zaczął się palić to jakby zmniejszyła się odległość między tym miejscem a naszym domem. Ten krzak. drzewo palił się dużym jasnym płomieniem jakieś 200 m od naszego domu, a błyskawica cały czas była obecna na niebie. Niebo było koloru granatowo-fioletowego, a błyskawica przecinała całą jego długość z góry na dół.
Płomieniom towarzyszyły snopy iskier Takie jak przy spawaniu).
Iskry sypały się niemalże pod mury naszego domu.
I cały czas pamiętam tę okropną świadomość, ze za chwilę uderzy kolejny piorun ale z pewnością uderzy on wtedy w nasz dom…
Mój tata, który był ze mną powiedział mi, że na pewno nic się nie stanie bo w tamtym miejscu musiało być coś co przyciągnęło piorun. Wiedziałam, ze jest to dość irracjonalne tłumaczenie, ale starałam się wymyślić szybko co też był takiego w tamtym miejscu, co przyciągnęło piorun, może pole magnetyczne…
Pamiętam bardzo dokładnie swoje myśli, skojarzenia, żywe kolory, przebieg wydarzenia.
Wszystko jak na jawie.
I wtedy się obudziłam z przyspieszonym oddechem i przerażeniem, wystraszona…

Dziwny ten sen i straszny.
Z reguły nie wierzę w senniki, ale ten sen sprawdziłam i żałuję bo ni wróży nic dobrego. Raczej niebezpieczeństwo, oszustwo, trudne chwile.

W ogóle to mnie nigdy nie śni się nic dobrego.
Nie pamiętam ani jednego dobrego, miłego czy pozytywnego snu. Zazwyczaj są albo dziwne, ale straszne.
Może to ze mną coś nie tak?


1 vote, average: 4,00 out of 51 vote, average: 4,00 out of 51 vote, average: 4,00 out of 51 vote, average: 4,00 out of 51 vote, average: 4,00 out of 5 (1 głosów, średnio: 4,00 na 5)
You need to be a registered member to rate this post.
Loading ... Loading ...

Napisz komentarz:

Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.


RSS