26.11.08
sen o Jezusie
Około godziny 2:22 przed snem rozmyślałem o sile swojej wiary w Boga, na ile jest ona prawdziwa i ufna, oraz o tym, czy kościół (sennik Kościół) zbliża mnie do Niego.
Sen pamiętam słabo jednak kilka wyrazistych scen utkwiło mi w pamięci.
Stałem obok tłumu ludzi modlących się w wielkim koloseum, mury tej budowli były stare wyglądały na kilka tysięcy lat, na pierwszej kondygnacji stała postać w czerwonej szacie, z twarz (sennik twarz)ą bez wyrazu jakby zatroskaną, która podchodzi do mnie kiedy tłum obok mnie modli się, modlitwy nie pamiętam …
Kiedy stałem obok ludzi ta postać zbliżała się do mnie,z zimnym wyrazem twarzy, kiedy jednak zaczynałem modlić się z innymi ta postać odwróciła się ode mnie i oddalała … zaczynałem się modlić ponieważ kiedy się do mnie zbliżała odczuwałem strach i niepokój obudziłem się i złapałem głęboki i głośny łyk powietrza jak gdybym w tym czasie, kiedy miałem ten sen, nie oddychał …
wiem że był to Jezus ale nie wiem co chciał mi powiedzieć ….:(



(1 głosów, średnio: 4 na 5)


Napisz komentarz:
Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.