04.01.09
Rzeczka
A więc – był sobie mały strumyk i jakaś kładka kilku ludzi w tym jeden znajomy.
Powyżej kładki miał być jakiś staw w którym są ryby, zrobiliśmy tak, że pogłębiliśmy ten strumyk i woda zaczęła płynąć jak taki górski potok głęboki mniej więcej na metr. I zaczęło się ryby zaczęły płynąć w dół a my patrzeliśmy z okna jak fajnie sobie płyną i myśleliśmy jak je złapać. Były to karpie i leszcze, jedną złapałem w ręce była na wpół martwa miała lekko już zdeformowany ogon (płetwę) jakiś pstrąg mógł to być. Woda była czysta a my byliśmy zadowoleni że rybki sobie popłynęły heh.




Napisz komentarz:
Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.