06.10.09
..raj
..stoję nad wielkim kanionem jak gdyby we framudze swojego okna w mieszkaniu z dzieci (sennik dzieci)ństwa a przede mną rozpościera się wielka preria. słońce już prawie zachodzi, a ja widzę coś najwspanialszego! tysiące koni w galopie, z których emanuje niewyobrażalna wolność! wtedy jeden z nich odbija i biegnie w moją stronę, staje dęba przede mną i patrze na jego pysk a to mój pies (sennik pies) który zaginął mi ok 3 lat wcześniej. było to jakby pożegnanie





…i takie właśnie sny nie dają spokoju, nie dają potem usnąć – muszę je zawsze spisać.
Witaj!
…podobają mi się Twoje sny – są prawdziwe – w tym sensie, że znam tę atmosferę – takiej przestrzeni, wiatru, wolności, nasyconych kolorów, siły i znaczenia zwierząt, fruwania – zawsze, jednak mam przed sobą widoki wnet bezkresne, jak nie krajobrazowe.
Życzę zawsze dobrych snów