02.12.08

Raj z piekłem i 4 pory roku

Papi

Sen ten był bardzo dziwny…jakby powiązanie raju z piekłem…zaczęło sie tak..szłam bardzo zielona ścieżka w lesie, słońce świeciło i chyba była wiosna bo rosliny dopiero co pączkowały..ptaki śpiewały a ja idąc zajadałam jagody..nagle zobaczyłam grupke koleżanek z klasy i nauczycielkę biologi…wyglądało to jak lekcja przyrody w terenie. Gdy chciałam do nich podejść zrobiło sie ciemno a koledzy i kolezanki zaczęli zachowywac sie jak mumie, oczy im świeciły w ciemności a a starałam sie uciec ale wszytko działo sie w bardzo spowolnionym tepie..biegłam potykając sie o korzenie drzew gdy sie odwróciłam zobczyłam znowu obraz (sennik obraz) jak z raju: plaża, słońce, błękitne falujące morze i pełno moich przyjaciół..opalaliśmy sie, graliśmy w piłkę plażową i nagle wszyscy wbiegliśmy do wody. było fantastycznie i tak realistycznie gdy nagle woda zaczęła wariowac i widziałam topiących sie znajomych i ja tez nie potrafiłam złapac oddechu gdy nagle jakbym w śnie obudziła sie w własnej wannie..brałam kapiel..woda z babelkami slicznie pachniała jabłkiem… wybierałam sie na randkę.. malowałam sie wybierałam strój i wyszłam, a pod domem stał mój chłopak (sennik chłopak) z bukietem moich ulubionych kwaitów – słoneczników. Był bardzo elegancko ubrany i pojechaliśmy bryczką do miasta… było magicznie…nagle zrobiła sie zima ja ubrana w puchowy kożuch a on w męski płaszcz siedzieliśmy szczęśliwi i łapaliśmy do rak płatki sniegu, wysiedlismy przy eleganckiej restauracji a gdy weszliśmy do środka znaleźliśmy sie w dziwnym pomieszczeniu jakby piewnica… mój chłopak mocno trzymał mnie za rękę jakby nie chciał zebym uciekła, nagle wyłonili sie znajomi z mojej klasy i utopieni przyjaciele…chciałam uciekać i zacząć krzyczeć i w tym momencie uświadomiłam sobie, że to mój sen i moge z nim zrobić co tylko chce .. zamknełam oczy a gdy je otworzyłam wszyscy siedzieliśmy w moim salonie i wszyscy byli bardzo wesoli mój chłopak mnie przytulał. Gwar i śmiechy moich znajomych dudniły mi w uszach..podeszłam do okna i zobaczyłam deszcz, kolorowe spadające liście – była jesień.. z uśmiechem na twarzy podeszłam do chopaka pocałowałam i obudziłam się. Był to najdziwniejszy sen w moim życiu!


1 vote, average: 4,00 out of 51 vote, average: 4,00 out of 51 vote, average: 4,00 out of 51 vote, average: 4,00 out of 51 vote, average: 4,00 out of 5 (1 głosów, średnio: 4,00 na 5)
You need to be a registered member to rate this post.
Loading ... Loading ...

Napisz komentarz:

Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.


RSS