03.12.08

Pustynne miasto

sylwia_luna

Witam!

Chciałabym podzielić się z Wami snem, który pamiętam jeszcze z czasów wczesnego dzieci (sennik dzieci)ństwa.

Pustynia. dzień (sennik Dzień), niebo białe od jasności słońca. Sama. Wędruję drogą samotna, opuszczona, smutna. Zbliżam sie do fundamentów miasta. Bloków zbudowanych z piaskowych kamieni. Ludzie to złote posągi, nieruchome, o pustym wzroku, z wyrazem przygnębienia na twarzy. Droga bez końca. Poszukuję w tych bezimiennych filarach swoich bliskich. W końcu odnajduję rodziców, lecz tak samo dziwnie odmienionych, tak samo nieobecnych jak piaski pustyni. Są obojętni na moje wołania, na moje łzy, pograżam się w ciemności. Kończy sie mój sen.


1 vote, average: 4,00 out of 51 vote, average: 4,00 out of 51 vote, average: 4,00 out of 51 vote, average: 4,00 out of 51 vote, average: 4,00 out of 5 (1 głosów, średnio: 4,00 na 5)
You need to be a registered member to rate this post.
Loading ... Loading ...

Napisz komentarz:

Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.


RSS