03.12.08
Pustynne miasto
Witam!
Chciałabym podzielić się z Wami snem, który pamiętam jeszcze z czasów wczesnego dzieci (sennik dzieci)ństwa.
Pustynia. dzień (sennik Dzień), niebo białe od jasności słońca. Sama. Wędruję drogą samotna, opuszczona, smutna. Zbliżam sie do fundamentów miasta. Bloków zbudowanych z piaskowych kamieni. Ludzie to złote posągi, nieruchome, o pustym wzroku, z wyrazem przygnębienia na twarzy. Droga bez końca. Poszukuję w tych bezimiennych filarach swoich bliskich. W końcu odnajduję rodziców, lecz tak samo dziwnie odmienionych, tak samo nieobecnych jak piaski pustyni. Są obojętni na moje wołania, na moje łzy, pograżam się w ciemności. Kończy sie mój sen.



(1 głosów, średnio: 4,00 na 5)

Napisz komentarz:
Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.