Psychiczny pensjonat

Witam. Zarejestrowałam się tu specjalnie, aby Wam opowiedzieć o moim sennym koszmarze. Był tak przerażający, że zaraz po przebudzeniu nie potrafiłam dojść do siebie. Byłam w dziwnym stanie emocjonalnym, którego nie umiem nawet opisać. A więc… Był to las. Grupka ludzi – policjanci, żołnierze i archeolodzy a ja byłam jednym z archeologów.. tak mi się bynajmniej wydaje. W głębi lasu był stary, opuszczony budynek z czasów II Wojny Światowej. W sumie nie było by nic w tym dziwnego, ale na ścianach widniały dziwne pojedyncze wyrazy, które miały chyba składać się w zdanie, ale nie miały żadnego sensu. Dlaczego? Widać było, że wyrazy urwano i skradziono. Niektórzy z ekipy weszli do budynku, natomiast ja z kilkoma osobami miałam obchód wokół. Zza budynku wyłonił się płot z furtką prowadząca bez pośrednio do lasu… A za płotem stał dom. Wybraliśmy jedną osobę, która miała za zadanie zapytać się o stary budynek i o skradzione napisy, jednak mieszkańcy nie byli chętni do dzielenia się informacjami. W końcu nie było wyjścia i wszyscy poszliśmy zdobyć jakiekolwiek informacje. W tym momencie wydarzyło się coś dziwnego.. Tym razem ugościli nas całkiem miło. Mieszkańcami domu było starsze małżeństwo, a dom pełnił funkcję.. hm pensjonatu, hotelu [?] do którego zjeżdżały się rodziny z dziećmi. Zatrzymaliśmy się tam na dłużej i to był błąd. Ludzie z naszej ekipy i dzieci, które przyjechały razem z rodzicami zaczęli znikać zaraz po tym jak mówiono, że poszli na basen popływać. Rodzice byli w szoku, więc starsza Pani „pomagała” im zabierając ich do.. hm, były to takie szpitalne pokoje, czyli 2-3 łóżka, kroplóweczki itd.. i podawała zastrzyki mówiąc, że dzieci zniknęły, nie wiadomo gdzie są a oni sami pójdą zaraz na basen popływać. Byłam chyba jedyną osobą, która zaczęła coś podejrzewać. Starsza Pani wzięła mnie tak jak innych do tych pokoi podając zastrzyk i mówiąc, że…pójdę zaraz na basen, więc zaczęłam się wyrywać, udało się. Uciekałam, raz aż o dziwo dogoniła mnie i dźgnęła… śrubokrętem, tak mi się wydaje. Potem znowu uciekałam krętymi schodami w dół a ona wylała kwas na schody, ale udało mi się otworzyć drzwi (sennik drzwi) za którymi stała policja… Potem wszyscy byli już na dworze. Ludzie stamtąd wychodzili na pół żywi.. Starsza Pani pod pretekstem basenu topiła dzieci w pobliskim stawie. Ciała potem wyłowiła policja, były to na oko 12 letnie dziewczynki… były ubrane w sukienki z lat II Wojny Światowej. Koniec… Jak opowiedziałam o tym znajomym i rodzinie – byli w szoku i pewni, że opowiadam o jakimś filmie. Nie wiem skąd mi się to wzięło, zazwyczaj nie miewałam TAKICH koszmarów. Jedynie co mi się śniło wcześniej to parę katastrof lotniczych. Jakie macie zdanie o tym?

Dodaj komentarz