20.12.08

Przezroczyste białe postacie

Ella

Swego czasu miałam dużo młodych koleżanek, mogłyby być niektóre moimi córkami. Często przejmowałam się ich rozterkami….może dlatego ten sen….

…byliśmy na statku, …nagle zaczął tonąć, ale z nami nic się nie działo, byliśmy na tym statku bezpieczni. Statek w swym przekroju miał piętra, ale tak jakoś, że było to widoczne z mojego punktu widzenia – a byłam na ostatnim piętrze, czyli na dnie samego statku. Całe wnętrze bardzo bardzo, bardzo jasne , oświetlone takim wesołym i ciepłym światłem, było przyjemnie ciepło i jak na grozę sytuacji – bardzo, bardzo bezpiecznie i przyjaźnie. Mnóstwo ludzików – takich samych jak ja przechadzało się spokojnie na swych piętrach. Wyglądaliśmy jak z fantastyki – mieliśmy płaskie sylwetki, ale przezroczyste i białe – czy to w kolorze ecr’u. Nie mieliśmy twarzy, oczu, ust, włosów i odzieży, wszyscy wyglądaliśmy równo i tak samo, ale mentalnie potrafiliśmy odróżnić płeć  żeńską i męską. Panował spokój, równowaga, podniosły nastrój….

Mentalnie czułam, że jesteśmy postaciami zepchniętymi, ale moralnie czystymi, niewinnymi i kreatywnymi!!

Opadliśmy na dno, taka migawką w dziwny sposób widziałam zewnątrz nasz statek jak osiadł na mieliźnie – na zewnątrz ciemne morze, dno. Trochę nami zatrzęsło…i nastąpiło oczekiwanie……!, bo mięliśmy wypłynąć. krótko to trwało, bo statek nagle zaczął nabierać wody i to coraz szybciej. Dopiero teraz zaczęło się robić niepokojąco, trochę bieganiny, ale bez paniki, każdy miał sobie radzić jak potrafił i na tyle ile wiedział jak to zrobić. Ja opiekowałam się jakąś młodą postacią /płci żeńskiej/ i przekazywałam Jej krótkie rady jak sobie w tym czasie radzić, aby wypłynąć na lustro wody!!

Ja?…takie rady?…, nigdy nie tonęłam, nigdy nie byłam w takiej sytuacji!! Wiedziałam tylko, że dam sobie jakoś radę, choć łatwo nie będzie i przejmowałam się młodą postacią obok mnie – to migawkowe przemyślenia  w czasie tego snu, bo wszystkie postacie raczej ze sobą nie rozmawiały tylko spojrzeniem przekazywały sobie mentalnie informacje /no właśnie – nie było dialogów/. Przebudzenie, łagodne…ale już bez dalszej części!!


2 votes, average: 5,00 out of 52 votes, average: 5,00 out of 52 votes, average: 5,00 out of 52 votes, average: 5,00 out of 52 votes, average: 5,00 out of 5 (2 głosów, średnio: 5,00 na 5)
You need to be a registered member to rate this post.
Loading ... Loading ...

Napisz komentarz:

Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.


RSS