29.11.08

Przedziwny sen drugi

maarylaa

Jestem piękna, najpiękniejsza, uwielbiam siebie i wszyscy mnie uwielbiają. Wchodzę do pomarańczowego pomieszczenia, w środku całego wyłożonego surowymi, nieheblowanymi deskami, czuję pod bosymi stopami zimne klepisko. Na środku małego pokoiku stoi torcik, błyszczący, turkusowy. Patrzę na niego, po czym przejeżdżam otwartą dłonią po szorstkich deskach na ścianie a w palcach zostają mi drzazgi.


1 vote, average: 3,00 out of 51 vote, average: 3,00 out of 51 vote, average: 3,00 out of 51 vote, average: 3,00 out of 51 vote, average: 3,00 out of 5 (1 głosów, średnio: 3,00 na 5)
You need to be a registered member to rate this post.
Loading ... Loading ...

Napisz komentarz:

Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.


RSS