24.11.08
Prawdziwy horror
Sen ten miałam jakiś miesiąc temu. Na początku był pogrzeb babci (nie żyje ponad 20 lat). Stypa. Po niej jakiś bandzior rozwalił mi autko. Widziałam go, ale uciekł. Zgłosiłam to wydarzenie na policji. Policjant powiedział, że nie znajdą sprawcy. Ja natomiast moge opisać go szczegółowo (prawdopodobnie turek lub cygan). Potem poszłam do domu, gdzie okazało się, że jestem w piątym miesiącu ciązy. Mój partner (którego nie znam) był z tego powodu bardzo szczęśliwy. Jednak bandyta, który rozbił moje autko nadal mnie prześladował. Pojawił się pod blokiem w którym mieszkaliśmy z bandą. Mój partner wyszedł, aby sprowadzić pomoc, a mi kazał się schować. Poczekałam chwilkę, po czym wyszłam z ukrycia i razem z moją koleżanką postanowiłyśmy uciekać. Zjechałyśmy windą na parter, po czym spojrzałam w górę. Ze schodów spływała krew. Bardzo dużo krwi. Lała się. Gdy weszłam o piętro wyżej, zauważyłam pokrojone ciała ludzkie. Kilka. I wszędzie pełno krwi. Uciekłam.







Strrraszne;/ Ale lubię takie historie
tylko nie jestem pewna czy jako sny…