23.11.08
praca
Zadzwoniła do mnie koleżanka, która oznajmiła że szef już niedługo do mnie zadzwoni z przeprosinami i będzie mnie przekonywał abym wróciła do pracy. I tak się stało szef po mnie przyjechał pięknym samochodem. W gabinecie czekały na mnie kwiaty. Żona prezesa czekała na mnie uśmiechnięta. Powiedzieli że nie mogą sobie beze mnie poradzić i że zrobią wszystko tylko mam wyrazić chęć powrotu do pracy. Powiedziałąm,że wrócę jeżeli dostanę 2000 netto wynagrodzenia.







Napisz komentarz:
Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.