07.12.10

Pomoc w interpretacji snu…

a-nia251

Kochani,

bardzo Was proszę o pomoc w interpretacji tego snu.

Więc…chłopak (sennik chłopak), o którym pisze pojawił się w moim życiu w przeddzień podjęcia przeze mnie najważniejszej decyzji życiowej. Jest ode mnie młodszy sporo, ale całkowicie mnie zaczarował.

Z pewnego względu nie możemy się razem pokazywać…nie, nie jest zajęty ani żonaty. Nie pytajcie…po prostu przez pewien czas nasza relacja powinna zostać w ukryciu.

Przyznam, że zbyt się w to zaangażowałam. Odwołałam ślub (sennik ślub) trzy tygodnie przed jego datą i On wszedł w moje życie w czas pełnej gotowości do Ślubu i macierzyństwa. Przede wszystkim jednak otworzył mnie na świat, pokazał, jak cudownie może być między ludźmi…

I tak to trwało 3 miesiące a gdy rozpoczął się rok szkolny, nadal było bosko. Wiadomo, pewne problemy i niejasności były, jak w każdym związku…po pewnym czasie zaczął mieć coraz więcej zajęć (jest harcerzem, uczy się, dorabia) i czas się kurczył…spędzaliśmy go razem coraz mniej. Wiem, że nie wynikało to z tego, że ma mnie dosyć…po prostu jednak wiek zagrał rolę – kumple namawiali na imprezy, były harcerskie wyjazdy, praca i tak się to rozłaziło. Poza tym – nic, poza siedzeniem w domu, razem nie mogliśmy robić…Przyznam, że miałam ochotę zakończyć tę relację…ale On mnie uprzedził. Po kilku dniach milczenia spotkaliśmy się (raz w tygodniu w jedno miejsce chodzimy razem) i wtedy stwierdził, że musi być sam, że nie ma czasu na związek, że wie, że woli być sam itd. Zgodnie stwierdziliśmy, że będziemy się kumplować a być może za jakiś czas coś się zmieni.

Od tego czasu wciąż do mnie wpadał, spędzaliśmy razem czas i było bosko…poza tym, że się nie dotykamy, nie całujmy i nie kochamy…ale emocje wciąż silne. Wiem, że mu na mnie zależy. Nie jestem dzieckiem, po prostu to czuję. Poza tym, rozmawiałam o tym z Jego przyjacielem (bliżej mojego wieku, bardzo rozsądny mężczyzna) i On powiedział, że On (mój On) mówi o tym, że jest szczęśliwy, że nigdy nie było mu tak cudownie w związku.

W końcu jednak wszystko „wybuchło” i ostatnio, gdy razem oglądaliśmy film, mocno mnie przytulił i powiedział, że wciąż o mnie myśli, że bardzo tęskni i trudno mu być przy mnie a nie móc mnie dotknąć. Przytulił mnie, pocałował i zaczęliśmy się kochać…potem dziwnie nam się rozmawiało…bo co teraz…ale wiemy, że musi zostać tak, jak było bo okoliczności zewnętrzne nie pozwalają nam być razem, po prostu. Ale pierwszy raz naprawdę poczułam, że On mnie kocha…i tak tkwię w tych myślach.

Być może coś powinnam powiedzieć…dać mu znak, że kocham…choć myślę, że On to wie. Od tego czasu On mnie unika, to znaczy rozmawiamy przez telefon, ale chyba boi się ze mną zobaczyć…ech…a ja mam tysiąc myśli na minutę…olewa mnie czy się boi?

I teraz do snu przejdę…

Śniło mi się, że byliśmy razem na ulicy i On rozmawiał przez telefon z jakąś dziewczyną i był dla niej bardzo miły. Zżerała mnie zazdrość a On, po skończeniu rozmowy zaczął się śmiać, złapał mnie za rękę i przeszliśmy przez ulicę, udaliśmy się na przystanek autobusowy. Potem szliśmy przez ulicę a za nami ludzie z rowerami…On mnie przytulił i powiedział do jednego z nich (swojego znajomego) – to moja Ania a rowerzysta powiedział mi kilka komplementów. Wtedy On złapał mnie za rękę mocniej, przytulił, pocałował i powiedział…”teraz wiesz, dlaczego trzeba było czekać. Teraz wszystkim mogę o Nas powiedzieć”.

Jak mam interpretować ten sen?

Bardzo Was proszę o pomoc!

Wybaczcie tę przydługą opowieść, ale musiałam naświetlić sytuację.

Pozdrawiam,

Ania


0 votes, average: 0,00 out of 50 votes, average: 0,00 out of 50 votes, average: 0,00 out of 50 votes, average: 0,00 out of 50 votes, average: 0,00 out of 5 (0 głosów, średnio: 0,00 na 5)
You need to be a registered member to rate this post.
Loading ... Loading ...

Napisz komentarz:

Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.


RSS