28.03.09
Piłka
Jestem gdzieś w pobliżu rzeki w mieście. Przychodzi jakiś facet chyba z ojcem ma piłkę zaczyna sobie grać i mu wpada do wody. Widzę jego strach w oczach podchodzę i mówię mu że mogę mu ja wyłowić ale musi zapłacić. Mówię mu że jak ojciec zobaczy to się zdenerwuje. On się zgadza jeszcze się targujemy co do ceny ja mu mowie żeby się pospieszył bo piłka płynie z prądem i to szybko. W końcu się zgadza daje kasę patrze dał 100 za dużo ale to nic. Rozbieram się on tez to robi bo chce niby ze mną wskoczyć po piłkę. okazało się, że piłka nie jest tak daleko. Wskoczyłem i znalazłem się z nim na jakiejś wysepce pomostem przy filarze. Była tam gruba ludzi nie byli…





Napisz komentarz:
Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.