01.11.09
Pierścienie
Śniłam że znajdowałam się w dużym pokoju w którym było dużo ludzi ,każdy wykonywał jakieś swoje zajęcia i ja też robiłam swoje pakowałam pierścienie bardziej sygnety, ale damskie złote w kształcie trójkąta i nie zamykały się.
Wszedł bardzo wysoki mężczyzna dobrze zbudowany odbierał opakowania z pierścionkami zatwierdził, że nie wystarczy dla wszystkich zapanował chaos te świecidełka były bardzo ważne i wszyscy jakby mieli tylko jeden cel dostarczyć pierścienie, nagle wstałam i zaproponowałam że ja zrobię te brakujące pierścionki i zaczęłam je robić tak jak bym lepiła je z plasteliny ale one były złote i zastanawiałam, jak to możliwe że złoto tak łatwo się robi. Nie wiem z skąd brałam materiał ale ludzie się przyglądali i zaczęli robić razem ze mną, przyglądałam się aby dojrzeć kolor oczek w tych pierścieniach ale im bardziej się przyglądałam to mniej widziałam w końcu zrezygnowałam.
No i obudziłam się do tej pory mam przed oczyma wygląd pierścieni, może ktoś spróbuje zinterpretować ten sen.
Dziękuje i pozdrawiam






witaj
…świetny sen, chciałoby się powiedzieć do Ciebie: „LIDERKO”, bo oto za Twoją przyczyną inni też robili, to musiało być mobilizujące dla innych, ale z jakiś względów – może to było ujrzenie prawdy o tym co robisz /spojrzenie w kolor oczek/ zrezygnowałaś, bo dostrzegłaś, że to jednak nie takie złoto, choć się tak świeci, a ułuda? Te pierścienie były w kształcie trójkątów – taka biżuteria może być zbytkiem, a praca nad tym – z jakąś ideą?? – może porywać.
To, co piszę, to bardziej bajkowe niż mogłoby się wydawać realistyczne, ale myślę, że przedsięwzięcia, jakiego się podjęłaś i nawet włożyłaś starania – uznasz w końcu za niewarte Twojej uwagi.
Życzę powodzenia:)
Witam cie Elu dziekuje za interpretacje i powiem tobie że nawet podobała mi się COŚ W TYM JEST