18.12.08

Pantofelki

cypryska

Znalazłam się w wielkim wieżowcu, wiedziałam, że muszę uciekać . Pośpiesznie zbiegłam schodami . Na ogromnym dziedzińcu znajdowała się grupa skandujących ludzi. Dołączyłam do nich, gdyż czułam , że tu właśnie jestem bezpieczna. Grupa ruszyła. Wiedziałam, że muszę iść z nimi. Weszliśmy do pięknego parku. Zobaczyłam duże i grube drzewa o przepięknych zielonych koronach. Byłam sama, słychać było tylko leciutki odgłos odbijającej się od brzegu fali. W oddali zobaczyłam akwen wodny, podeszłam do jego brzegu, woda była tak przejrzysta, że widać było kawałki wypłukanych konarów wielkiego drzewa rosnącego obok. Nagle ujrzałam dziwny ale piękny widok. Na rozrzuconych pod wodą kamieniach stały pantofelki ozdobione kolorowymi cekinami i kamyczkami. Wszystkie lśniły, mieniły się różnymi kolorami, jakby odbijały promienie słońca. Był to piękny, przyciągający oczy widok. Dziwiło mnie jednak to, że żaden z bucików nie miał swojej pary. Pomyślałam, że jest to rodzaj zabawy, poszukiwania pantofelka do pary. Niestety drugiego identycznego nie znalazłam, bo się obudziłam. Jedno wiem na pewno, podobał mi się ten sen, choć nie zaczął się mile, zakończył uroczo.


2 votes, average: 4,50 out of 52 votes, average: 4,50 out of 52 votes, average: 4,50 out of 52 votes, average: 4,50 out of 52 votes, average: 4,50 out of 5 (2 głosów, średnio: 4,50 na 5)
You need to be a registered member to rate this post.
Loading ... Loading ...

Napisz komentarz:

Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.


RSS