31.03.09
Pan Smok
Echh! Znowu się krótko spało to i sen był krótki :/
Ale przynajmniej znów z rodzaju dziwnych fantasy z dialogami
, perełka ^^.
Młodzieniec stał samotnie w grocie pełnej pyszniących się swym blaskiem skarbów sięgających prawie samego sklepienia jaskini. Samotnie, nie licząc oczywiście wielkiego smoka obojętnie sterczącego przed nowym gościem w jego grocie, pośród jego skarbów, pośród szczątek jego niedoszłych ofiar do których śmiałek zapewne niebawem dorzuci własne szczątki.
- Smoku!
Krzyknął dumnie czarnowłosy młodzieniec, unosząc swój srebrny miecz ku górze.
- Czego.. – nijak odpowiedział smok (sennik smok).
- Stań do walki!
- Przecież stoję..
Śmiałek poczuł zalewający go pot zdenerwowania, bestia robi z niego głupca!
- Eee… no to… Walcz!
Na życzenie jego, smok wyrzucił ze swej zdrowo uzębionej paszczy kłęb jasnego ognia, po której za chwile pozostał jedynie smród siarki i skwierczącego ciała niedoszłego poszukiwacza przygód.
- Tak dobrze? – Rzekł smok, nim w gromkim śmiechu nie odwrócił się w głąb swej pozłacanej łupami pieczary..
Chce więcej takich snów


(1 głosów, średnio: 4,00 na 5)

Nie… no jestem pod wrażeniem… na podstawie takich snów to można by bajki pisać