15.11.08
Ocean
Snem dziś tuliło mnie życie.... zdarzyła się noc gdy zaszło słońce, razem z nim odchodził dzień (sennik dzień), by ustąpić miejsca nowemu światu... i chciałam ujrzeć ten świat gdy zamknę powieki.... chciałam by sen trwał do końca...nawet przez wieki, chciałam by sen otworzył przede mną szerokie ramiona... chciałam się poczuć w nich dzisiaj stracona.... I sen przyszedł cichutko gdy liście nie drgają na wietrze.... pokazał mi moje w tym świecie prawdziwe miejsce, pokazał mi moje ukryte pragnienia... pokazał jak słońce wychodzi zza cienia.... i sen który .... porzucił mnie na oceanie, widziałam fale płynące do brzegu, te spokojne...na których spoczywały ptaki, i te wzburzone, których bało się słońce....sen o świecie, o rytmie natury.... każdy miał swą tratwę, każdy miał swą falę która pomagała dotrzeć do brzegu, i na środku tego świata....patrząc i przed sobą widząc ludzi, jedni machali usilnie rękoma do mnie, inni mieli szerokie plecy... pode mną laguna innego morskiego świata na mną lot ptaka ukazywał nowe oblicze spojrzenia na wszystko co znajdowało się poniżej.... i głos ,,dokąd zmierzasz???'' bez wahania mówię do celu....tam gdzie dolatują ptaki, tam gdzie docierają ludzie, tam gdzie ląd łączy się z siłą oceanicznej przestrzeni.... głos ,,czy mogę iść z Tobą?'' ,,ufam Ci!'' i starcie... czy ja wskaże mu dobrą drogę, czy go nie zawiodę....? Śniła mi się we śnie rzeczywistość...pięknie obrana w ocean marzeń... i dziś pozwoliłam słońcu, aby wstało wcześniej niż ja.... Na jawie świat jest dla wszystkich jeden i ten sam; ale we śnie każdy ucieka do własnego świata, ponieważ nie ma snów śnionych wspólnie... sen jak życiowe starcie na oceanie na którym można zdać się tylko na instynkt... i tak jak w życiu robiąc coś z przekonaniem...nie znając skutków...podążamy prowadząc ze sobą osoby które nam ufają i w nas wierzą...po to trzeba obrać dobrą drogę, aby nawet zajść nią blisko, niż zła za daleko.... a kiedy zamyka się oczy do snu, dusza zwija się w ciele jak kłębek, pozostawione samemu sobie ciało (sennik ciało) sprawdza, czy jeszcze istnieje. Wzbudza w sobie wspomnienia, bo każdy wykonany kiedyś gest, każde doznanie zostało przez nie zapamiętane. Ciało ma pamięć absolutną, jego wspomnienia przepadają tylko wtedy, gdy ciało ginie...



(1 głosów, średnio: 4,00 na 5)

Napisz komentarz:
Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.