29.08.10
Nietoperz?
A więc… Śniło mi się, że byłam w ciąży. I wszystko byłoby normalne, gdyby nie to, że wcale nie wyglądałam jakbym była w stanie błogosławionym. Po prostu, nie miałam dużego brzucha. Czułam tylko, że w środku ktoś lub coś rozwija się. Rozsiadłam się więc wygodnie przed telewizorem, i zaczęłam rodzic. Normalnie, spokojnie, sama. Nie poczułam nic. Dotarło do mnie, że właśnie „kogoś” urodziłam. A był to… martwy nietoperz. Wydaje mi się, że nie żył, choć przez ułamek sekundy widziałam, że popatrzył na mnie pomarańczowymi oczyskami, a potem „wyzionął ducha”. Nie wiem, co o tym myśleć, ten sen wybił mnie z równowagi…





Napisz komentarz:
Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.