25.03.09
Niespodzianka w pracy
Żeby nie było!
Tak, znów muszę użyć tego sformułowania, by nie było
.
Krótko, ja nie z tych!
(jak sądzę xD).
Sen króciutki.
Śnił mi się normalny dzień (sennik dzień) pracy, tam gdzie pracuje jako masażysta. W swoim białym ubiorze siedzę sobie na dole w pokoju socjalnym, spożywając ciepłą herbatę, czyli tak jak być powinno w przerwach między pacjentami.
Nagle do pokoju wchodzi znajomy, który również tam pracuje, ale w charakterze fizykoterapeuty. O czymś gadamy, i to w całkiem przyjemnych tonie, jest nawet z czego się pośmiać, co w realu się raczej nie zdarza, za słabo się znamy, a w tygodniu za mało nawet widzimy, często nawet w ogóle. Jakoś to jednak nie przeszkodziło w pomyślnym rozwoju konwersacji.. ba, za chwile nawet… eee
Wiecie, trochę mi głupio o tym pisać
.
Powiedzmy że było… lol, romantycznie? xD.
Nie żeby coś ten teges od 18 lat dozwolone, ot tylko bliższy kontakt usta usta ![]()
No co! Ze snami różnie bywa
. Tak mi się po przebudzeniu śmiać chciało, że omal reszty domowników nie obudziłem.
A teraz przepraszam, muszę schować się pod biurko
.




Fajne „tylko usta usta”… i tu jak najbardziej pasuje stwierdzenie to tylko sen