11.01.09
Nie wchodź dwa razy do tego samego pociągu
Miałam tej nocy dziwny sen, i nie powiem, mam spory problem ze zinterpretowaniem go. Mam nadzieję, że Wy mi pomożecie. Tyle, że zanim napiszę samą treść snu, opiszę kilka faktów, które będą przydatne przy próbie zrozumienia tego marzenia sennego: Otóż już jakiś czas temu zakochałam się w mężczyźnie, którego widziałam dwa razy w życiu. Myślałam, że on we mnie też. I nagle wszystko pękło jak bańka mydlana- dowiedziałam się [od niego], że niedawno znalazł sobie kogo. I nie powiem, zabolało mnie to. Ale nadal coś do niego czuję.
A teraz treść snu:
Moja bardzo dobra znajoma, która na stałe mieszka w Anglii, była w Polsce i miała Samochód (sennik samochód). Gdzieś byłyśmy we dwie i nagle wpadłam na pomysł żeby pojechać do tego mężczyzny, który mi się podoba. Więc koleżanka zawiozła mnie na jakiś pociąg, ja tam wsiadłam i kogoś szukałam. Znalazłam w nim owego mężczyznę i powiedziałam mu, że nie mogłam się powstrzymać przed przyjechaniem do niego. On to olał, tj, powiedział jakieś „aha” . Zła wysiadłam z pociągu. Potem znów gdzieś jechałyśmy i nagle ja się wkurzyłam i powiedziałam, że tak tego nie zostawię. Znów zostałam zawieziona na jakiś pociąg i znów był tam ten mężczyzna! Tym razem zaczął ze mną jakoś rozmawiać, ale niechętnie. Trzymałam go za ramię a on się gapił w okno i odpowiadał na moje pytania tylko jakimiś „aha”, „to dobrze”. W tym przedziale, w którym z nim siedziałam byli też jego znajomi i jego dziewczyna, i z nimi normalnie rozmawiał. W końcu się zdenerwowałam i wysiadłam z pociągu w jakimś dziwnym miejscu. Wymusiłam na tym mężczyźnie żeby wysiadł ze mną i się ze mną tam pożegnał. Okna przedziałów wychodziły właśnie na stronę, na której był ten dworzec. I tam pocałowałam go bardzo blisko ust, co z przedziału widziane mogło wydawać się czymś innym. A potem się odwróciłam i poszłam. Nagle zaczęłam poznawać dworzec na, którym się znalazłam. Chyba mi majaczyło, że to Poznań, ale po obudzeniu wiem, że to na pewno Poznań nie był. Ale w każdym razie poznawałam sklepy, nawet oglądałam przez szyby odżywki do włosów i widziałam kwiaciarnię, w której była ziemia i nawozy do kwiatów. Potem poszłam dalej i wyszłam na dwór, na przystanek autobusowy. Jak wchodziłam na dworzec to był wieczór, jak wyszłam to już noc była. I nic z tego przystanku nie jechało tam gdzie chciałam. Chciałam zadzwonić po kogoś, ale komórka mi sie rozładowała. Nagle zobaczyłam mojego tatę, który powiedział, że jakoś wrócę do domu ; o Chwilę później była scena jak siedzę w domu jakiejś rodziy, tj. jakiś starszy facet i starsza kobietka- małżeństwo. Oni mieszkali blisko tego dworca. Jak się okazało oni też jechali tym pociągiem co ja. Po nocy jakoś wróciłam do domu, a tata ciągle przekazywał mi pozdrowienia od nich…







myślę, że ten sen oznaczał, że to było tylko zauroczenie, i że powinnaś przestać o tym myśleć (poza tym faceci to tchórze i niewarci większej uwagi istoty -podobno- myślące
). myślę, że po prostu jesteś w chwili, kiedy potrzebujesz kogoś, a on akurat ci się spodobał. masz chwilę słabości. on zwrócił na ciebie -i twoją- uwagę, a ty miałaś nadzieję na rozwój wypadków. jednak nie znaliście się. nie przebywaliście w jednym środowisku, co mogłoby przyczynić się do waszego zbliżenia. to przeważyło nad jego decyzją (bycie z inną). a teraz we śnie cała ta gnębiąca sytuacja tworzy sobie ciąg dalszy w twojej głowie. chciałabyś wyjaśnić czemu tak wyszło, ale na jawie nie masz na to odwagi. zresztą sen nawet mówi, że nie ma po co tracić na to energii. proponuję ostatni raz przemyśleć tą sprawę, powiedzieć sobie „trudno” i iść dalej. są na świecie dużo ciekawsze rzeczy niż udręczanie się z powodu chłopaka, którego się nie zna.