19.12.08
Nie ma Słońca
Jest piękny, słoneczny dzień (sennik dzień). Wstaję z łózka, otwieram okno żeby wywietrzyć pokój i planuje co pożytecznego zrobić. Gdy wyglądam przez okno, by zobaczyć co się dzieje wokół nagle gaśnie Słońce. Następuje totalna ciemność. Przerażona zaczynam intensywnie myśleć o tym czego kiedyś uczyłam się na fizyce, że to niemożliwe żeby tak nagle gwiazda zgasła, że przecież to jest długotrwały proces…w tym czasie włączają się wszystkie latarnie jakie są na moim osiedlu, widzę jadące samochody, w mieszkaniach świecą się żarówki… zaczynam zastanawiać się ile czasu będziemy wszyscy mogli życ bez Słońca, przecież człowiek nie może żyć w całkowitej ciemności, że kiedyś wyczerpią się wszystkie złoża, że pewnego dnia już nie będzie sposobu na dostarczenie energii … zamykam okno i zaczynam się sama pocieszać, że wszystko będzie dobrze, że nie jestem sama, jakoś sobie wszyscy damy radę…
Obudziłam się oszołomiona, to naprawdę było przerażające…




(2 głosów, średnio: 3,50 na 5)

Napisz komentarz:
Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.