30.03.09
Nic nie rozumiem:(
Bardzo często śni mi się mój były chłopak (sennik chłopak), byłam z nim pięć lat a nie jesteśmy razem kilka miesięcy. On ma teraz kobietę i dziecko (sennik dziecko) w drodze ja też mam kogoś i jest mi dobrze więc nie wiem z skąd te sny. Zwykle spotykamy się gdzieś przypadkowo w tych snach i ja wiem ze on ma kogoś i on też wie że ja mam ale mimo to spotykamy się coraz częściej i kiedy czuje że on chce żebyśmy do siebie wrócili to sen się urywa……… co to może oznaczać?





Tęsknotę za przeszłością? Za marzeniami z tym dawnym związkiem związane? A co by było gdyby?
hmm nie wiem być może, w każdym razie dzięki haiku:)
Przeważnie nasze sny odzwierciedlają nasze myśli czy przypominają uczucia których doświadczyliśmy i jak sama napisałaś przez 5 lat musiało ich być sporo i takie sny będą powracać… czasem nawet po kilku latach (wiem z doświadczenia), ale nie doszukiwałbym się w nich jakiegoś konkretnego znaczenia i myśli za dnia „Co by było gdyby?” będą potęgować takie sny.
Pozdrawiam i życzę samych miłych snów.
staram się w ogóle o tym nie myśleć dlatego te sny były dla mnie takie dziwne:) dzieki wielkie
daria abym mogła zinterpretować twoje sny musiała bym je znać troszkę lepiej ale jestem za interpretacją strażnika snów ty jeszcze nie uwolniłaś się od tego byłego związek pięcioletni nie kończy się w pięć minut tym bardziej że mieszkacie w jednej miejscowości ale widzę że obecny związek nie satysfakcjonuje cię tak do końca
dzieki jak wpadniesz na kawe w niedziele to ci opowiem:)
wiem co czujesz :/ sama bardzo często miałam sny o moim przyjacielu (którego później pokochałam…z wzajemnością zresztą…przynajmniej tak było do czasu :/). nie wyszło nam, ale ja ciągle o nim śniłam. może właśnie dlatego, że nam nie wyszło? ja teraz z kimś jestem,on też. nawet się zaręczył…a mnie nadal gnębią sny o nim :/ to jest męczące :/ człowiek chce zapomnieć, a podświadomość mu nie daje spokoju. tak jest najgorzej, bo zaczynasz myśleć, czy to coś znaczy…co by było gdyby…
no masakra Emaleth to jest jakby za jakąś kare…….
właśnie :/ …i żyj tu człowieku spokojnie
może w końcu przejdzie
ja korzystam z chwil spokoju póki są
Tobie też tego życzę
ja na razie myślę o tym czy nie lepiej było by być samej mam faceta ale nie sądzę żeby to było TO teraz po tamtym związku wszystko widzę inaczej więc… chyba jednak wolała bym być sama. Ty też tak masz Emaleth?
oj tak. mam dokładnie tak samo :/ niestety
to przykre, bo mimo wszystko zależy mi na obecnym chłopaku i nie chciałabym go zranić. ale wydaje mi się, że to nie jest miłość mojego życia
to przykre kiedy tracisz kogoś, na kim bardzo ci zależało
później ciężko uwierzyć ponownie w miłość