07.12.08
Najgłupszy sen jaki miałam.
Wstałam rano i zaczęłam się śmiać.
a po chwili stwierdziłam, że głupsze rzeczy to mi się jeszcze nie śniły.
Pierwsza część mojego snu to moje przyjście do szkoły w wolny dzień. stanęłam przed wejściem, rozejrzałam się po patio zastanawiając się po co ja tu przyszłam. ? po chwili zobaczyłam moją wychowawczyni. drugą częścią snu była jakaś impreza, możliwe, że w klubie, na którą przyszłam w moich ulubionych, krótkich, czarnych spodenkach nie mając rajstop czy getrów. co najgorsze miałam nieogolone nogi i zrobiło mi się głupio więc koleżanki pożyczyły mi jedną z kilku stojących w kubeczku na stole maszynkę do golenia i poszłam je ogolić. tu sen się urwał.






he he niezłe:)