31.12.08

Na przeciw przyszłości

Ella

..śniłam, że przyjmowałam gości, dom był duży, jakby mój rodzinny. Goście mi trochę obtłukli naczynia…, piłam mineralną…- takie jakieś wyrwane z kontekstu migawki. Potem poszłam z Ojcem do garażu i w jakiś cudowny sposób wybiegłam w przyszłość o jakieś 100 lat. Garaż jakiś czyściutki, pomalowany na seledynowo, ja tak  rozglądając się, nie zauważyłam żadnych zmian, pomimo upływu czasu, ale nagle zza węgła domu, szybkim krokiem szedł w moją stronę mężczyzna – poznałam go to mój ukochany mężczyzna!! – który podobno zginął dawno i od którego nie miałam żadnych wieści. Był w berecie i w jesionce, wysoki przystojny, energiczny, szczupły – mój ideał. Zaczął się cieszyć, że mnie widzi, że mnie już nie opuści, był szczęśliwy, a ja….. – we łzach próbowałam mu powiedzieć, że myślałam, że go już nie zobaczę i że mam już męża, byłam zrozpaczona, że go przekreśliłam, że nie czekałam…ale on na to – to nic – kochanie, to nic, ten twój ślub (sennik ślub) jest nieważny, będziemy razem!!


1 vote, average: 3,00 out of 51 vote, average: 3,00 out of 51 vote, average: 3,00 out of 51 vote, average: 3,00 out of 51 vote, average: 3,00 out of 5 (1 głosów, średnio: 3,00 na 5)
You need to be a registered member to rate this post.
Loading ... Loading ...

Napisz komentarz:

Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.


RSS