01.05.09
Mutanci
Sen ten miałam zaledwie kilka dni temu, 25 kwietnia. Zapisałam go po przebudzeniu dzięki czemu możliwe jest jego odtworzenie. Śniłam o ciemnowłosej pulchnej kobiecie imieniem Mira, w której sklepie chciałam kupić grzebień, która jednak ostro skrytykowała głupi pomysł kupowania grzebienia – według niej powinnam sporządzić sobie grzebyk sama bowiem jak powiedziała „wapienne grzebienie zrobione z bobu” pomagają zwalczyć łupież. Kolejnym elementem mego snu były perypetie pewnej rodziny – jedna kobieta (sennik kobieta) zmarła i jej brat i jego żona (sukowata blondynka w czerwieni) wykłócali się w okolicach którego salonu telefonii komórkowej powinna być ona pochowana – bratowa argumentowała, że lepszy jest cmentarz w okolicy jednego z nich tam bowiem pogrzeb wyjdzie najtaniej, a oni przecież mają chore dziecko (sennik dziecko) i pieniądze powinny pójść na jego leczenie. Później blondynka w czerwonym (teraz potargana i wyglądająca na mocno zdezorientowaną i oszołomioną) usiłowała ujść z życiem przed samochodami przejeżdżającymi obok niej gdy wtargnęła na jezdnię. Następnie okazało się, że zarówno ona jak i bohater odcinka Zegarmistrz serialu Cyrograf z Chrisem Kramerem są mutantami (takimi jak w X-Men): oboje mieli moc pozwalającą im na manipulowanie rzeczywistością tak by przytrafiały im się same wyjątkowo korzystne zbiegi okoliczności, daleko przewyższające częstotliwością występowania i nasileniem zwyczajne szczęśliwe przypadki mające miejsce w życiu normalnych szczęściarzy. Mój zmutowany zegarmistrz podobnie jak w serialu miał iść do piekła za podpisanie paktu z diabłem, uratował się wszakże w ostatniej chwili dzięki swemu magicznemu zegarkowi, który przeniósł go do tajemniczej przestrzeni istniejącej poza czasem gdzie przeszłość, przyszłość i teraźniejszość istniały jednocześnie.



(1 głosów, średnio: 4,00 na 5)

Napisz komentarz:
Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.