04.12.08
Mroczna paprotka
Okropnie ponury klimat, wszystko jest mokre, zzieleniałe… Pusta uliczka, po obu stronach opuszczone kamienice z powybijanymi szybami. Na myśl przychodzi tylko jedno stwierdzenie – wymarłe miasto jak rodem z drugiej wojny światowej. Klimat jak w grze komputerowej o potworach, które za chwilę mają wyskoczyć zza rogu.
W jednej z kamienic pusty gabinet dentystyczny, w którego środku, na posadzce rośnie paprotka. Ów paprotka jest epicentrum wszelkiego zła na świecie i rozwiewa wokół siebie „złą” aurę – czuję to przez samo patrzenie na nią. Paraliżujący strach, nie mogę odwrócić od niej wzroku. Gabinet wygląda obskurnie – popękane szyby, grzyb, pleśń, jest zimno i strasznie. I ta okropnie zielona paprotka, która psuje nawet działanie komputerów.
W popłochu uciekam z tego miejsca, obawiając się jej negatywnego działania na moją osobę. Biegnę do szkoły. Lekcja PO, mamy robić figurki z drewna. Z koleżanką uknułyśmy plan, że zrobimy ją z żelaza i dostaniemy najlepszą ocenę. Jednak grupa z innej klasy przygotowała coś całkiem innego – przedstawienie. Przebrali się w okropne stroje, przywiązali mnie w pozycji „modlitewnej” w stronę krzyżyka nad tablicą i powoli całą salę zaczęła pokrywać czerń, zło zabijało wszystkich moich znajomych.
Znowu uciekam z tego okropnego miejsca, próbując przeskoczyć nad siatką, odwracam się i okazuje się, że szkolny budynek (sennik budynek) w rzeczywistości jest cały zielony – pokryty jakimś okropnym szlamem, trawą.. Szkoła zamienia się w stary, zapleśniały bunkier (sennik bunkier). Siatka ogrodzenia odgradza miejsce tego bunkra od reszty świata. Wszystkiemu przyglądają się zdziwieni, jednakowi, szarzy ludzie. Twarze mają jak Chińczycy z wysokimi czołami – jednakowe. Nie można poznać, czy to dziewczyna czy też chłopak (sennik chłopak). Wytykają mnie palcami i pokazują dyskretnie to, co znajduje się obok mnie. Odwracam się lekko, by przyjrzeć się wszystkiemu.. Przeklęta paproć rozrosła się na cały obszar „rezerwatu”, z jakiego próbuję uciec! Po chwili orientuję się, że jestem uwięziona w miejscu skażonym. Staję się eksponatem, rzadkim rodzajem zwierzęcia zamkniętym w zoo. Jestem więźniem rezerwatu zła, a paprotka i wszystko co mokre, zielone, okazuje się być mocą niedobrych sił.
I wtedy się budzę… A na kwietniku niewzruszenie stoi paprotka.



(3 głosów, średnio: 3,67 na 5)

gratuluję wygranej, nie wiedziałam, że był taki sen, nie nadążałam z wyobraźnią za tokiem czytanych słów…., allle też sen;
jeszcze raz gratuluję
Dzięki ;]
Tak to bywa ze snami, że dzieją się szybko i niezrozumiale… Ta paprotka przyśniła mi się tylko raz, ale nawet po przebudzeniu jeszcze się bałam!
Gratuluje MissR! Przyznaje, ze do Twojej paprotki- nadzwyczajna- dotarlam z opznieniem;) czyli po wynikach:( Zastanawiam sie czy interesujesz sie fantastyka…
Fantastyką jak najbardziej się interesuję ;].
Jednak ten sen miałam chyba po obejrzeniu jakiegoś horroru (made in Tajlandia xD ).