30.04.09
Mój sen
Przenieśmy się teraz do sennej krainy zwykłej trzynastolatki. Opowieść ta w pewnym sensie wyrazi jej marzenia…
Pewnego upalnego dnia na ogródku otaczającym mój dom rozpoczęła się wielka balanga. Przyszli wszyscy moi przyjaciele, Między innymi dwójka chłopak (sennik chłopak)ów, z którymi chodzę do klasy. Mateusz i oskar zawsze wyprzedzali rówieśników w swoich zainteresowaniach, ale niestety zazwyczaj w złym kierunku. Z imprezy pamiętam tylko rozmowę z nimi po cym napiłam się wina ze swojej szklanki.
Kilka dni później pod szkołą rozmawiałam z grupką znajomych: Wiktorii- mojej najlepszej kumpeli, Asi – Niezbyt lubianej prze zemnie i oczywiście Mateuszem i Oskarem. Wyznałam im, że podczas imprezy „urwał mi się filmik”, spytałam się też, czy nie pamiętają może, czy czasem za dużo nie wypiłam, mimo iż sama pamiętam tylko ten jeden kieliszek, a właściwie szklankę wina. Wtedy wydało się Wika widziała jak Oskar wsypywał coś do mojego napoju. Chłopacy próbowali się usprawiedliwiać, ale szczerze mówiąc nadal nie wiedziałam o co im chodzi. – Słyszałaś o czymś zwanym tabletką gwałtu?- spytała Asia – Kto by nie słyszał!- Mówiąc to domyślałam się już o co chodzi. Nie słuchałam wyjaśnień kolegów, nawet nie byłam zła, raczej wdzięczna. Poszłam do apteki po test ciążowy. Byłam w ciąży. Już widziałam nagłówki gazet „13-sto latka w ciąży”. Przecież to paranoja. wiedziałam, że moje życie stanie do góry nogami, a jednak chciałam urodzić. Morze nie uwierzycie, ale dziękowałam małej tabletce.
W podobnej treści ten sen powtarzał się przez kilka dni. Oto moje marzenie senne, niemorzliwe do zpęnienia.





Napisz komentarz:
Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.